Jarosław M. Gruzla
Dalajlama XII, Dalajlama I, Marpa Lotsała, Bilulipa, Tapihritsa
Dalajlama XII

Jaskółka natychmiastowego zrozumienia


Drogowskaz każdej ścieżki porusza
każdy kierunkowskaz prowadzący dalej,
aż zostanie wysycony w całości sens,
o którym nikt nie powie - to droga.

Konieczność w każdej odsłonie drogi
to każdy koncept, który może zaistnieć,
aż zostanie spełniony w całości sens,
o którym nikt nie powie - to droga.

Korzenność każdego z licznych ciał
w płomieniu ciągle i na nowo gasnących,
kiedy porusza nazwami rozjaśniającymi toń,
po której narasta fali bieg dostojnie,
o której nikt nie powie - to droga.

Przestrzenność to każdy nowy sen,
w którego filmie obraz wszystkości
rozpromienia ciągle ten teatr,
przenikający każdą z warstw życia,
o której nikt nie powie - to droga.

Dobrotliwość dla każdej z istot świata,
do której prowadzi każda ścieżka,
o której nikt nie powie - to droga.

Samoświetlność w przeciągu każdej chwili,
w której trwa nurt płomienia wszystkości,
o której nikt nie powie - to droga.


Dalajlama XII

Delikatność tknięcia przez intuicyjny umysł


Drogocenny klejnot zrozumienia


Realizacja jakichkolwiek zamierzeń
przez dokonanie trójsprawcze
spełnia się samoistnie aż do realizacji.

Natychmiastowość osiągnięć bez iluzji
przez zrozumienie trójskładnikowe
ujawnia się w przestrzeni natychmiast.

Pełnia osiągnięć na każdym polu dążeń
jest jak delikatny bezprzyczynowy plan.

Rozróżnienie pomiędzy każdym ekstremum
jest jak delikatna bezpragnieniowa myśl.

Majestatyczność kolejnych etapów działań
jest jak zunifikowany bezdążeniowy efekt.

Esencjonalność przekazu jest trójdzielna
niedualna nieegotyczna nienienawistna
zawsze obecna w czystym polu możliwości.

Wszechprzenikliwość czystej wizji jest trójstopniowa
niewizyjna nieadekwatna niepomyślana
zawsze samospełniająca się w polu sansary.

Niekonceptualność tego, co sprawia zarzut
o bezsprawczość pozazmienność niezrozumiałość
zawsze pozostaje w polu nagłego rozpuszczenia.


---------------------
Trójsprawcze - myśl-plan-działanie
Trójskładnikowe - intuicja-harmonizacja-racjonalność
Trójdzielna - jasność-inspiracja-aspiracja
Trójstopniowa - obecność-uważność-samoświelność


Dalajlama XII


Zaangażowany Garuda


Jednorodność, korej znaczeniem jest niemyślenie
stanowi punkt równoważny kazdy nierównoważny osąd,
który jest wynikiem nielikwidacyjnego pola mocy Buddhów.


Jednolitość, której znaczeniem jest każdy punkt widzenia
stanowi punkt równoważny każdy nierównoważny plan,
który jest wynikiem nieobrazowego pola mocy Buddhów.

Jednostajność, której znaczeniem jest brak fragmentacji
stanowi punkt równoważny każdy nierównoważny proces,
który jest wynikiem nieskładnikowego pola mocy Buddhów.

Nieustający wpływ pola mocy Buddhów jest samoiluminacją,
która ujawnia bezkształtność każdej nikłej struktury
pojawiającej się w czystym umyśle po uderzeniu w podstawę,
a uderzenie ujawnia możliwość samowyzwolenia się wszystkiego,
co mogłoby w polu świadomości pojawić się po uświadomieniu.


Samopromienny wpływ pola mocy Buddhów jest niewyrażalny
zawsze ujawniający każdy punkt widzenia od centrum do peryferii
wówczas, kiedy w czystym umyśle pojawia się to czy tamto,
a uderzenie w podstawę umożliwia wszystko, co najczystsze,
co mogłoby w polu świadomości odwzorować się samoświetlnie.

Wszechpostaciowy wpływ pola mocy Buddhów jest nagi
i zawsze świeży ujawniający źródło wszystkiego,
kiedy to, co się ujawnia pozostaje samoświetlne
tak, jak natura podstawy jest naga i samoświelna,
co mogłoby w polu świadomości natychmiast się pojawić.

Transmisja nauk czystej krainy ujawnia moc prapodstawy,
która nigdy nie zostanie odkryta dzięki swej czystości.

Transpozycja nauk czystej krainy nic nigdy nie ukaże,
zatem to, co samoświetlne się pojawia jest wszystkością.

Transwizja nauk czystej krainy jest naga jak nic,
zatem nie pozostaje nic do ukazania nikomu.

--------------------------------

Pole mocy Buddhów (czysta kraina):

1. na ścieżce jogi starożytnej równoważne z siddhami
2. na ścieżce dharmy równoważne z buddhami

-fluktuacyjne (zmienność pól falowych)
-fenomenologiczne (zmienność pól informacji)
-redukowalne (zmienność pola horyzontalnego na takim polu zdarzeń
czyli aż po horyzont tak, że w polu możliwości reprezentowane
jest przez punkt możliwości)
-procesualne (zmienność pól wyższych) punkt-ekspansja-inercja
-atomizacyjne (zmienność pól cząsteczkowych) przestrzeń-gęstość-materia
-spiralne (zmiennośc pól spinowych) magnetyzm-plazma-spin




Tapihritsa


Przejrzystość zwierciadła


Każdy pogląd rozważny jest rozważany długo.
Każdy ogląd wszystkości jest jak wszystko krótkotrwałe.
Każdy wgląd w naturę rzeczy jest naturalny.
Każde szczytowanie jest jak wywyższenie na szczycie.
Każde tworzenie jest jak tworzący się świat.
Każde działanie jest radosne jak wszystkość.
Każda inspiracja jest samostwórcza jak umysł.
Każde rozjaśnienie jest w podstawie samoświetlne.
Każdy aspirujący do najczystszego jest czystością.
Każdy nauczający jest nauczycielem jak sam się nauczy.


Pogląd to wytworzony w inspirującym procesie stan,
w którym to, co inspiruje naucza, a nauczając prowadzi
do tego, co w poglądzie jest podstawą nauki życia.

Ogląd to wyrobiony na wszystkość pogląd tak czysty,
że życie odzwierciedla wszystko bardzo jasno
tak, jak to wyjaśniają nauki zjednoczone w oglądzie i poglądzie.

Wgląd to bezprzyczynowy i bezpostaciowy stan,
w którym to, co jest czytelne staje się obrazem
innych stanów obrazujących każdy obraz życia.


Szczyt poznania to redukcja poglądu, oglądu i wglądu,
jako punktowa możliwość, która natychmiast ujawni
wszystkie początkowo zredukowane punktowo
możliwości rozprzestrzeniania się zrozumienia,
które jest proste, jasne, działające i zawsze nagie.

Twórczość to możliwość korzystania poglądu, oglądu i wglądu,
jako punktowa możliwość, która stopniowo rozwija się
w kierunki ujawniające możliwości działania
tak. jak wszystkość samoodzwierciedla się
w polu możliwych zdarzeń, które są twórczością.

Działanie to nieredukowalna do punktu możliwość,
która jest bez poglądu, oglądu i wglądu cieniem
możliwości twórczych wszystkości jako całości,
co może być rozjaśnione czystymi naukami siddhów,
które dają pewność skutecznych efektów działań.


Natura wszystkości ujawnia możliwości świata i istot,
które nie są do zrozumienia na poziomie koncepcji,
gdyż wszystko przejawia się naturalnie jak obraz
właściwy dla konkretnego przejawu życia,
które objaśnia się samo przez siebie,
a to, co się pojawia jako przejaw czystości
odzwierciedla nauki siddhów o świecie i istotach,
które to nauki w prosty, a nie wielopostaciowy sposób
odzwierciedlają prapodstawę wszystkości
czystą, świetlistą, naturalną i wszechodzwierciedlającą się.

Esencja wszystkości ujawnia poziom czystości świata i istot,
który nie jest do wyobrażenia na poziomie koncepcji,
ponieważ wszystkość odzwierciedla naturalnie wszystko
w sposób właściwy dla każdego z poziomów ujawniających się,
które to poziomy objaśniają się same przez siebie
w polu sansary w drodze do nirwany jako prapodstawa
wiecznie pulsująca potencjalnie w skutkach, żywotna,
dająca naturalne w swej podstawie warunki życia
tak, że istoty świata zawsze odzwierciedlają życie,
jako nieułomne, żywotne, pulsujące i wiecznie żywe.

Prapodstawa podstawy życia nie musi być redukowana
gdyż to, co jest redukowanejest tym, co się odzwierciedla,
a to, co się odzwierciedla jest poza podstawą życia
i nie da rady samoodzwierciedlającej się wszystkości
przenieść tam, gdzie podstawa tworzy bez tworzenia
korzeń wszystkości nieredukowalny i nieznany,
a to, co jest poza podstawą wszystkości ujawnia się,
wówczas, kiedy prapodstawa wiecznie czysta
da taki czysty stan, w którym nic się nie wydarzy
to, co się ujawni nie jest ani poza jest.



Tapihritsa


Majestat Buddhy


Majestat Buddhy jest nieograniczony formą, mową i słowem.
Majestat Buddhy jest nieograniczony niczym, czymś i poza.
Majestat Buddhy jest nieograniczony tym, owym i onym.
Majestat Buddhy jest nieograniczony swoje, moje i twoje.
Majestat Buddhy jest nieograniczony miarą, brakiem i ja.
Majestat Buddhy jest nieograniczony dziś, jutro i kiedyś.
Majestat Buddhy jest nieograniczony tu, tam i gdziekolwiek.
Majestat Buddhy jest nieograniczony widzeniem, brakiem i możliwością.
Majestat Buddhy jest nieograniczony początkiem, środkiem i końcem.
Majestat Buddhy jest nieograniczony ruchem, stałością i nic.
Majestat Buddhy jest nieograniczony pojęciem, brakiem i to.
Majestat Buddhy jest nieograniczony tworzeniem, inercją i coś.
Majestat Buddhy jest nieograniczony płomieniem, dymem i cieniem.
Majestat Buddhy jest nieograniczony czasem, przestrzenią i brakiem.
Majestat Buddhy jest nieograniczony wibracją, nazwą i esencją.
Majestat Buddhy jest nieograniczony światłem, ciemnością i otchłanią.

Doskonałość Siddhy jest nieograniczona ciałem, umysłem i grą.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona granicą, tu i poza.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona naukami, majestatem i tradycją.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona poglądem, oglądem i wglądem.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona szczytem, doliną i podstawą.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona wizją, horyzontem i planem.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona praktyką, uważnością i obecnością.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona drogą, prawem i wolnością.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona żarem, naturą i tantrą.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona polem karmy, przyczynami i skutkami.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona inspiracją, aspiracją i kwintesencją.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona kryzysem, wyjściem z kryzysu i transmigracją.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona pamięcią, iluzją i manifestacją.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona urzeczywistnieniem, aberracją i upostaciowieniem.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona ekstazą, enstazą i bezjaźniowością.
Doskonałość Siddhy jest nieograniczona funkcją, korzyścią i dobrocią.

Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona liczbą, zero i eliminacją.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona państwem, społeczeństwem i przyszłym rozwojem.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona globem, ludzkością i wszystkimi potokami stawania się.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona działaniami, strukturami i konstruktem.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona liminalnością doznań, doświadczeniem i widzostwem.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona tryumfem, klęską i brakiem efektu.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona walką, strategią i biernościąpoza karą.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona ofiarą, brakiem i tradycyjną wymianą.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona prowokacją, tłumieniem i wybuchem.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona trójskładnikowym poznaniem, trójobrazem i trójuwikłaniem.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona jestestwem, bezobrazowością i nicością.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona zasadami etyki, moralnością i wyjściem poza obraz.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona układami, polityką i brakiem stosunków.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona pretensjami, darami i samosprawczością.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona likwidacją czy zagrożeniem, dekapitacją i obłędem.
Niezwyciężoność Viry jest nieograniczona zdradą, skutkiem zdrady czy szantażu i obelgą.


Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego majestat trwa na pokolenia, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego doskonałość poza trwaniem i formą, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego niezwyciężoność wybawia świat, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego ochrona poza uzurpacją pokoleń, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego parasol ochronny poza negatywizmem, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego wybawienie bez względu na zasługę, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego prowadzenie bez prowadzenia, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego przewodnictwo bez nauczania, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego dary płyną do potrzebujących, by świat był dobry.
Majestatyczny Buddha, doskonały Siddha, niezwyciężony Vira
jego bezprzyczynowa uwaga i miłość, by świat był dobry.




Siliudała Biliuda (Bilulipa)

Człowiek i ludzie

Każdy człowiek ma cel, a cel to drewno, które
powinno być palone całe życie, wówczas życie
będzie trwało, a trwanie to, jak wszystko tu
sprawi, że człowiek to zapłacze to zakwili
to zarechocze nad swym życiem, które wtedy
będzie jeszcze wartościowsze i bardziej treściwe.

Każdy człowiek, jak człek rodu ludzkiego
będzie tak długo utyskiwał nad trudami życia,
aż jego i jemu najbliższych życie stanie się
nieznośne i wówczas wszystko straci sens,
bo zabierze go to, co jest między nimi - smutek,
żal, pretensja, wszystko, co najgorsze.

Każdy człowiek, który zbiera owoce swych czynów
staje się sam sobie sterem i żaglem, a wówczas
to wszystko nabiera mocnego pędu, gdyż
celem będzie teraz to, co na końcu czyli
rekapitulacja istnienia jednostkowego, która
uwzniośli to życie i odda jego skutki pokoleniom.

Każda rodzina, której prawy ród z rodów dobra
pochodzi jest zaczynem zasad prawych, a zasady
prawe dobro wnoszą w życie wszystkich przyrodzonych
i pobratymców i są jak płomień czystości
dla pokoleń w pokoleniach, co swym żarem
żywotności rozradzają się dla wspólnej sprawy.

Każda rodzina, która uformuje się z prawości
jest w skuteczności dobra i wówczas prawość
czyli skutkowanie dobre to dobro wspólne,
które odzwierciedla się w ludziach dobrych,
pomnażając się z pokolenia w pokolenie tak,
że ludzie dobrzy wychowują dzieci, a te swoje.

Każda rodzina, z której ludzie wchodzą w rody,
społeczeństwa i dominia, i są potem częścią
innych rodzin jest jak małe koło, które przekierowuje
swoje siły na inne koła, a te koła na wiele
innych kół, którymi całe społeczeństwa napędzają
dominia, a te kondominia na całym świecie.

Każdy ród złożony z wielu rodzin jest jak
gąbka nasiąknięta wodą z potoków pokoleń,
które nawadniają pola uprawne całego dominium,
a inne dominia znając panów dobrego dominium
będą musiały zmierzyć się z własnymi nieprawościami,
które staną w słońcu dnia dla panów.

Każdy ród, który tworzy społeczeństwo spokrewniony
jest z innym rodem, a wszystkie rody to razem
stanowią czuły napęd dla ludzi i dla zwierząt
tak, jak woda napędza młyn, a tryby żarna,
a te mielą zboże na mąkę, a z tej wyrabia się
ciasto na stoły ludzi, którzy jedzą to, co wyrośnie.

Każdy ród, tworząc wszystko, co skutecznie
dobre wytwarza dobre skutki, a te następne,
lecz występni, mając dostęp w rodach do rozrodu
tworzą zło swymi ciałami, propagując nierząd
dla nierządu i zło dla zła w pokolenia.

Każde społeczeństwo jest połączone rodowo
z innymi społeczeństwami, które dadzą sobie tyle,
ile mają dla siebie rodziny i rody, a jeśli to jest dobre,
to społeczeństwo jest dobre tak, że w potokach
długich zmian ludzie stają się skuteczni, wspierając
w tym społeczeństwie dobro w skutkach właściwych.

Każde społeczeństwo stanowi pełną całość
i synowie zła nie mogą mieć wpływu na to
społeczeństwo, gdyż ludzie, będąc przez nich
mamieni, stają się złymi rodzinami, które niszcząc
korzeń rodu zasiewają kąkol, a ten zagłusza
zborze i społeczeństwo w pokoleniach trawi głód.

Każde społeczeństwo, które jest jak długi ciąg
wielu przemian musi być silne w mocy czystości,
a pole mocy Buddhów nie napędzi nic tylko oczyści
ludzi z uwiądów wielu błędów tak, że wszyscy ludzie
staną w prawdzie swojego życia dla pokoleń,
a społeczeństwo przetrwa mamienia zła, trwając w dobru.

Rusz to, co małe, które odbija się w podstawie, jako nic,
którym i tak żyjesz w wielości i różnorodności,
a pozostawisz tylko za sobą swąd spalonego życia.
Nie musisz nigdy dokonywać takich wyborów, które
zmienią wszystko, gdyż wszystko o nic, a nic to wszystko.
Licz na więcej. Licz na mniej. Licz na to, co dobre.

Rusz to, co dorodne, które powstaje dzięki podstawie
jako nic, którym i tak żyjesz w wielości i różnorodności,
a pozostawisz tylko za sobą swąd spalonego życia.
Nie musisz nigdy już stawiać przed sobą siebie samego, by być,
jak ktoś obcy sobie samemu, gdyż ty sam jesteś obrazem dobra,
które jest czymś więcej niż mniej. Licz na to, co dobre.

Rusz to, co uformowane, które jest dziełem nieprzypadkowym
dzięki podstawie świata, więc wtedy zrozumiesz czym jest forma,
ale wówczas zagrozisz swojej egzystencji i możesz nie
przetrwać, a wtedy, co zrobisz, bo życie to forma, a bycie
poza formą dla człowieka nie ma sensu, gdyż forma
zawiera coś, czym człowiek wewnątrz bywa, więc licz na to, co dobre.

Zrozum to, co dosadne, a zrozumiesz grubą formę i wówczas
twoje życie zyska znaczenie, którego nie sposób będzie
nie mieć całe późniejsze życie, gdyż życie jest dosadne
w formie i treści, a treść życia bywa różna, ale forma,
mimo że ta sama to zmienna przez całe lata, więc treść
dosadna w formie to nie balast, a zrozumienie życia.

Zrozum to, co zwyczajne, a zrozumiesz formę życia,
która najczęściej jest naszą ułudą, gdyż zwyczaje
i obyczaje to nasze codzienności, które nas prowadzą,
na ostępy i manowce i wówczas to nasze błędy i próby.
By zmienić cokolwiek w życia biegu sprawiają,
że nie musimy iść na pobrzeża szlaku, który wiedzie do nikąd.

Zrozum to, co subtelne, a zrozumiesz subtelną formę życia,
która tak rzadko jest przez nas zauważana, gdyż
całe życie to udręka, która będzie z nami zawsze póki
nie zrozmiemy najsubtelniejszej ze spraw w naszym życiu,
że życie miga i miga, i staje się naszym przekleństwem,
gdyż nie ufamy najsubtelniejszej formie życia przez śmierć.

przeżyj to, co tragiczne w życiu, by płakać, płakać i płakać,
i by zrozumieć przez to, jak delikatne jest życie, piękne
i ułomne zarazem, które trzeba przeżywać ciągle na nowo,
na nowo i na nowo, by docenić wszystko, co piękne, dosadne,
zwyczajne, kruche i subtelne, i rozumieć, więcej i więcej i więcej
w życiu swoim, ludzi, świata i więcej i więcej i więcej.

przeżyj to, co ukryte przed tobą w życiu najsilniej,
aby odkryć to wszystko, co zda się być niczym i wszystkim
i wówczas to wszystko zrozumieć na nowo w swym życiu,
dla siebie, dla rodu, rodziny i wszystkich, by być ciągle
lepszym, lepszym i lepszym, i zrozumieć już więcej,
więcej i więcej, dla dobra, dla ludzi, dla świata, dla siebie.

przeżyj to, co inni mają dla ciebie, byś mógł uwierzyć
w człowieka, w dobro i świata sensowność, co zda się
być niczym i wszystkim dla ciebie, gdyż wówczas
zrozumiesz nie siebie, a bliźnich, którzy na powrót
uwierzą w ciebie i sobie otworzysz bramy do dobra,
by być lepszym, lepszym i lepszym i dać z siebie więcej, więcej i więcej.

Natchnij to, co w życiu warte urzeczywistnienia, aby żyć
życiem natchnionym i wartym uobecnienia tego wszystkiego,
 kk
 kk
 
 
 
 
 
 \
 
Jarosław M. Gruzla
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie