Jacek Dehnel
Recenzje "Fotoplastikonu".
Damian Gajda "Książka interaktywna":

[...] Moim zdaniem warto traktować tę książkę jak atlas. Zaglądać tutaj w miarę potrzeby, kiedy chcemy zaaplikować sobie pigułkę dobrej literatury. "Fotoplastikon" to książka interaktywna, dająca odbiorcy dużo swobody. Można ją dowolnie zmieniać, kompilować historie według własnego schematu. To dobra zabawa; zabawa ze świetną literaturą.

Całość w Onecie:
http://czytelnia.onet.pl/0,87121,0,41598,recenzje.html



Maciej Robert "Sepiowa śmierć, telewizyjna czaszka":

[...] Teksty z „Ekranu kontrolnego” i „Fotoplastikonu” warto czytać naprzemiennie, albowiem książki te doskonale się uzupełniają, przerzucając most pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, pomiędzy życiem a śmiercią. W eseistycznych impresjach Dehnel próbuje tchnąć życie w umarłe byty, w wierszach wprost przeciwnie – naznaczyć życie obecnością ostateczności. W obu wypadkach czyni to za pomocą diametralnie różnych środków literackich, jednak za każdym razem z doskonałym skutkiem.

Całość na stronach Życia Warszawy:
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/421635_Sepiowa_smierc__telewizyjna_czaszka.html



Dariusz Nowacki "Jak na załączonym obrazku":

[..] Wbrew pozorom "Fotoplastikon" nie jest tylko wysmakowanym gadżetem. Sądzę, że coś ciekawego mówi o stosunku Dehnela do przeszłości. Do autora "Lali" przylgnęła etykieta artysty zagubionego w czasie, miłośnika wszelkiej dawności, by nie rzec - staroświeckości. Tymczasem ta książka pokazuje, że ów stosunek do przeszłości jest relacją złożoną. Owszem - w odległych epokach czuje się on jak ryba w wodzie, ze znawstwem oprowadza po prastarych obyczajach, świetnie rozpoznaje zdarzenia, miejsca i przedmioty, lecz zarazem patrzy na ową dawność dzisiejszym wzrokiem, poprzez współczesne konteksty. Nie ma więc mowy o bezproblemowym powrocie do przeszłości i "zamieszkaniu" w świecie retro. To tylko symulacja, efektowna sztuczka. Jacek Dehnel opanował tę sztuczkę perfekcyjnie. Jak niedościgniony brydżysta - tak zgrabnie rzuca na stół karo, że wszystkim się wydaje, że to piki.

Całość w GW:
http://wyborcza.pl/1,75475,7364206,Jak_na_zalaczonym_obrazku.html



Magdalena Boczkowska "I znowu ta sepia":


[...] Susan Sontag pisała niegdyś, iż "poprzez fotografie każda rodzina stwarza kronikę pisaną portretami – przenośną walizeczkę obrazków, które zaświadczają o wspólnym życiu [...]". Najnowszy zbiór Jacka Dehnela również jest taką walizeczką obrazków – warto mieć ją na półce, czasami wyjąć, przekartkować i powspominać czasy, w których wprawdzie nas nie było, ale które w tym momencie stają się dla nas wiecznością.

Całość w artPapierze:
http://www.artpapier.com/?pid=2&cid=1&aid=2257
Jacek Dehnel
fot. Emilian Snarski


Lala, Wydawnictwo W. A. B., 2006
Ph. Larkin - Zebrane, Biuro Literackie 2008
Ekran kontrolny. Biuro Literackie 2009
Saturn,Wydawnictwo W.A.B., 2011
Rubryki strat i zysków, Biuro Literackie 2011


Się pisze.


Blog o międzywojennych zbrodniach:
http://www.tajnyde...


Felietony w Wirtualnej Polsce:

http://ksiazki.wp....

"Uratować babcię" - Marty Mizuro recenzja z "Lali" w portalu Onet
http://czytelnia.o...

"„Lala” i cacka(nie) kulturalne" (A. Kropkiewicz, recenzja "Lali")
http://www.regalow...

"Bez płaczów, dąsów i rzucania mięchem" - wywiad (K. Mikurda, Biuro Literackie)
http://www.biuroli...

"Na dwoje Gombrowicz wróżył" - wywiad (A. Nowaczewski, Undergrunt)
http://undergrunt....


www.nieszuflada.pl

www.martagornicka....


(inne linki w bibliografii)


Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie