Jarosław M. Gruzla
 << 1
2
3
4
5
6
7
8
9
10 PIEŚNI WIDZENIA
których mówię, to, co w snach twych dźwięczy jasną zorzą.
Zobacz każde jasno i od razu, wówczas przekaz będzie znaczył sporo.
Słowa, w których mówię, to, co w snach twych szepczę czule.
Zobacz każde słowo, jak najjaśniej, jak najczyściej zobacz wszystko.
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zmienią ciebie, tak byś wiedział kim ty jesteś,
jak masz myśleć, mówić, czynić i jak stwarzać.
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zrozum przyszedł czas na zmiany i nie można czekać,
tak zabrnąłeś w swym dążeniu do wielkości, lecz bez świata.
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zrozum ile jest w nich prawdy i czy chcesz być sam,
czy w prawdzie szukać wyjścia z tej otchłani?
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zrozum siebie, zrozum innych, zrozum ludzkość
i zawładnij tym, co możesz, ale w prawdzie żyj dla świata.
Słowa, w których mówię, to, co w snach ujmuję szczerze. Patrz na słowa!
Zobacz teraz ile możesz, a prawda przesłania sprawi, że świat nie skona.
Słowa, w których mówię, to, co szepczę rankiem w twojej głowie. Usłysz!
Zobacz, jak te słowa układają się dla ciebie i dla ciebie jestem w słowach.
Słowa, w których mówię, to, co słyszysz przed świtaniem. Zobacz!
Zobacz siebie w tym przesłaniu i pozostań wielki. Tak, jak tylko zdołasz!
Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 12.12..2020
buddha
IX
Nirmanakaya
To, co dodane jest czyste. To, co wytworzone jest przejrzyste. To, co szczątkowe nie istnieje.
Tak budda działa pośród świata. Tak świat jest jego ciałem. Tak nic nie jest rozpoznane.
Nic, co musi być pomiędzy, nie uznaje jego władzy, tak, jak małe jest niczyje. Tak odpada.
Odpaść może bez powodu, tylko kiedy? Nie wie samo. Tylko teraz jest potrzebne.
To istnienie nie istnieje. To świadomość bez powodu. To, co trzeba przeczy sobie.
Nigdy samo nie ujmuje. Nigdy samo nie prowadzi. To, co trzeba zrobi zaraz.
Gdyby musieć tak doznawać, bez niczego tak pomagać, to by było to nieludzkie.
I dlatego to ujęcie jest najczystsze i najprędzej uda ci się je pokonać.
Sambhogakaya
Gdyby była taka przestrzeń. Bez osądu. Bez emocji. To by było coś, a nie jest.
Taka czystość nad czystością. Taka przestrzeń nad poziomy. Taka znikąd.
Wówczas możesz ją przeoczyć. Wtedy możesz jej nie zoczyć. Taka to jest ona.
Taka przestrzeń bez wyrazu. Taka czystość bez czystości. Taka, która skona.
Liczysz wieki, lata i eony. Ona trwa w pomroce dziejów. Teraz, kiedyś i w przyszłości.
Możesz sobie wątpić w niebyt. Możesz pytać siebie w nocy. Ona nigdy nie jest sobą.
Taka przestrzeń. Taka zjawa. Taka wielka mała sprawa. Taka dusza świata.
Gdyby była taka przestrzeń. Bez osądu. Bez emocji. To by było coś, a nie jest.
Dharmakaya
Powiedziane jest: dlaczego? Powiedziane jest: gdziekolwiek. Powiedziane jest: a po co?
Powiedziane. Zasłyszane. Zapisane. Tylko po co masz to wiedzieć, skoro jest i ona?
Nigdy nie wiesz, skąd się wzięło. To, co samo znaczy tyle. Ile wie: jak, gdzie, kiedy?
Tak pomaga sobą sama. Ta, co w łonie swym przenosi całą wiedzę tego świata.
Tak usłuży ci już dzisiaj, kiedy nie chcesz nawet tego. Możesz więcej. Możesz szybciej.
Taka szybka jest to zjawa, że nie sposób za nią zdążyć. Że nie sposób być nią samą.
Tylko teraz nie rozpaczaj, że nie jesteś nimi trzema. Że co z ciebie jest za siddha.
Wiedz, że możesz nimi władać i nie jesteś przy tym władcą. Sobą tylko władaj!
Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 12.12..2020
siddha, trikāya
X
Tak!
To, czego dokonać trzeba przez eony, ni jak się ma do tego czegoś.
Śmierć nad śmiercią. Śmierć przed śmiercią. Śmierć przez umieranie.
Tak przychodzi ten, co przyszedł. Tak zstępuje, ten co zstąpił.
Nikt nie musi go fetować. Nikt mu nie jest nic w przewinie.
Tak na ziemię przyszło życie. Tak do ludzi idzie słowo.
Ten, co umarł. Ten nie zginie. To, co powie
będzie Sobą.
Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 12.12.2020
tathāgata
 << 1
2
3
4
5
6
7
8
9
10 Zobacz każde jasno i od razu, wówczas przekaz będzie znaczył sporo.
Słowa, w których mówię, to, co w snach twych szepczę czule.
Zobacz każde słowo, jak najjaśniej, jak najczyściej zobacz wszystko.
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zmienią ciebie, tak byś wiedział kim ty jesteś,
jak masz myśleć, mówić, czynić i jak stwarzać.
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zrozum przyszedł czas na zmiany i nie można czekać,
tak zabrnąłeś w swym dążeniu do wielkości, lecz bez świata.
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zrozum ile jest w nich prawdy i czy chcesz być sam,
czy w prawdzie szukać wyjścia z tej otchłani?
Słowa, które są dla ciebie, są dla innych i dla świata,
zrozum siebie, zrozum innych, zrozum ludzkość
i zawładnij tym, co możesz, ale w prawdzie żyj dla świata.
Słowa, w których mówię, to, co w snach ujmuję szczerze. Patrz na słowa!
Zobacz teraz ile możesz, a prawda przesłania sprawi, że świat nie skona.
Słowa, w których mówię, to, co szepczę rankiem w twojej głowie. Usłysz!
Zobacz, jak te słowa układają się dla ciebie i dla ciebie jestem w słowach.
Słowa, w których mówię, to, co słyszysz przed świtaniem. Zobacz!
Zobacz siebie w tym przesłaniu i pozostań wielki. Tak, jak tylko zdołasz!
Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 12.12..2020
buddha
IX
Nirmanakaya
To, co dodane jest czyste. To, co wytworzone jest przejrzyste. To, co szczątkowe nie istnieje.
Tak budda działa pośród świata. Tak świat jest jego ciałem. Tak nic nie jest rozpoznane.
Nic, co musi być pomiędzy, nie uznaje jego władzy, tak, jak małe jest niczyje. Tak odpada.
Odpaść może bez powodu, tylko kiedy? Nie wie samo. Tylko teraz jest potrzebne.
To istnienie nie istnieje. To świadomość bez powodu. To, co trzeba przeczy sobie.
Nigdy samo nie ujmuje. Nigdy samo nie prowadzi. To, co trzeba zrobi zaraz.
Gdyby musieć tak doznawać, bez niczego tak pomagać, to by było to nieludzkie.
I dlatego to ujęcie jest najczystsze i najprędzej uda ci się je pokonać.
Sambhogakaya
Gdyby była taka przestrzeń. Bez osądu. Bez emocji. To by było coś, a nie jest.
Taka czystość nad czystością. Taka przestrzeń nad poziomy. Taka znikąd.
Wówczas możesz ją przeoczyć. Wtedy możesz jej nie zoczyć. Taka to jest ona.
Taka przestrzeń bez wyrazu. Taka czystość bez czystości. Taka, która skona.
Liczysz wieki, lata i eony. Ona trwa w pomroce dziejów. Teraz, kiedyś i w przyszłości.
Możesz sobie wątpić w niebyt. Możesz pytać siebie w nocy. Ona nigdy nie jest sobą.
Taka przestrzeń. Taka zjawa. Taka wielka mała sprawa. Taka dusza świata.
Gdyby była taka przestrzeń. Bez osądu. Bez emocji. To by było coś, a nie jest.
Dharmakaya
Powiedziane jest: dlaczego? Powiedziane jest: gdziekolwiek. Powiedziane jest: a po co?
Powiedziane. Zasłyszane. Zapisane. Tylko po co masz to wiedzieć, skoro jest i ona?
Nigdy nie wiesz, skąd się wzięło. To, co samo znaczy tyle. Ile wie: jak, gdzie, kiedy?
Tak pomaga sobą sama. Ta, co w łonie swym przenosi całą wiedzę tego świata.
Tak usłuży ci już dzisiaj, kiedy nie chcesz nawet tego. Możesz więcej. Możesz szybciej.
Taka szybka jest to zjawa, że nie sposób za nią zdążyć. Że nie sposób być nią samą.
Tylko teraz nie rozpaczaj, że nie jesteś nimi trzema. Że co z ciebie jest za siddha.
Wiedz, że możesz nimi władać i nie jesteś przy tym władcą. Sobą tylko władaj!
Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 12.12..2020
siddha, trikāya
X
Tak!
To, czego dokonać trzeba przez eony, ni jak się ma do tego czegoś.
Śmierć nad śmiercią. Śmierć przed śmiercią. Śmierć przez umieranie.
Tak przychodzi ten, co przyszedł. Tak zstępuje, ten co zstąpił.
Nikt nie musi go fetować. Nikt mu nie jest nic w przewinie.
Tak na ziemię przyszło życie. Tak do ludzi idzie słowo.
Ten, co umarł. Ten nie zginie. To, co powie
będzie Sobą.
Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 12.12.2020
tathāgata
♦ Słowa
♦ Słowa

Jarosław M. Gruzla
fot.
fot.

Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010

Smak teraz, Elbląg 2003

Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998



