Jarosław M. Gruzla
 << 1   2   3   4   5   6   7  8   9   10  >>
PIEŚNI WIDZENIA
ptaków.

Zagłębiony we wnętrzu wszystkości,
niczym w jaskini zagubiony promień słońca.

Niczym perkoz w otchłani jeziora,
niczym jasność zmysłów pod powieką.

I to jest jaśniejące, co było nagie wówczas,
kiedy formowały się, zmieniały i ginęły wielorakie gatunki istot.

Kiedy rozchodziły się grzmotem wulkaniczne wybuchy.
Kiedy zmarszczone lawą powstawały lądy.

I To jest jaśniejące pod powieką.
I To jest samoświetlne w obecności.

Polska, Mazury Zachodnie, Nad Jeziorem Narie / Las pod miastem Morąg, 17.09.2015 / 26.09.2019

buddha


X


Widzę to. Szczyty olch w tańcu. Porwane.
Sunący przestwór w atramencie i czapla.

Zginie to przedstawienie w chwilę po tym,
jak utkana pajęczyna myśli ożyje.

Byleby nie zakończyć tej opowieści nagle.
Dlatego – stać i patrzeć. Milczeć i chłonąć.

Bezpowrotnie ulatuje coś, ale jednak powoli.
Na wzgórzu cielęta. Pod wzgórzem cielęta. Leżę.

Mozaika monotonii i różnorodności doznań.
To nie to, co zachłanność i skowyt miasta.

Tutaj zachód przysiada na krawędzi dachu.
A ten w samotności spływa do stawu.

Potem nic już nie widać. Tylko Coś wewnątrz.
Coś żyje. To ciało? Nie to. Nie to. Nie to.


Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 11.10.2019

buddha


Widzenie o zmierzchu


I


Nie jest powiedziane, że wola jest.
Nie powiedziane jest, iż istnieje plan.
Ego jest uszczegółowieniem duszy.
Ciało – pojazdem.

Nie jest powiedziane, że modalności umysłu są.
Nie powiedziane jest, iż podstawa to absolut.
Ciało jest przejawem wnętrza.
Wnętrze – konstruktem.

Nie jest powiedziane, że ego nie posiada woli.
Niepowiedziane jest, iż dusza nie ma planu.
Dusza jest rdzennym obrazem
odbitym w lustrze.

Nie jest powiedziane, że wnętrze jest zintegrowane.
Nie powiedziane jest, iż podstawa nie jest czysta.
Wnętrze potrzebuje transformacji,
by być przejrzyste.

Nie jest powiedziane, że dusza jest nieśmiertelna.
Nie powiedziane jest, iż ego jest warte uwagi.
Pewna jest przejrzystość ponad planem duszy.

Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 22-23.10.2019

buddha


II

Kto odkrył w ciszy klejnot poznania
i w drogocennej jaskini serca zasiada,
tan znalazł klucz do wolności od ja.

Nie ustrzegł się jednak błędu ten jogin,
który uświęcił światłem swe wnętrze
i nie rozpoznał, że to Ja jest nieistniejące.


Kto w milczeniu zrodził się na nowo
i pod rozgwieżdżonym niebem się skupił,
ten odnalazł starożytną ścieżkę do Ja.

Nie ustrzegł się jednak błędu ten adept,
który w migocącym świetle gwiazd
nie rozpoznał, iż Jestestwo jest mirażem.


Kto się w przestrzeni między brwiami znalazł
i za księżyca blaskiem podążył,
ten odkrył srebrną drogę ku wytchnieniu.

Nie ustrzegł się jednak błędu ten jogin,
który w odbitym świetle nocy
nie rozpoznał, że podmiot jest tylko cieniem.



Kto ze szczytu ciała na wszystko spogląda
i za słońcem w jasny dzień podąża,
ten już nigdy nie doświadczy ciemności.

Ten zdobył twierdzę Świadomego Ja,
ten zburzył mury, co dzielą i wzmacniają
wrażenie, że Jaźń jest źródłem istnienia.



Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 18-19.10.2019

buddha


III


Zabij tego buddę!

Który rodzi się w światłości stanu przejściowego.
Który czuje czym są skutki owocowania nasion przyczyny.
Którego Jaźń stworzonego światła wciela się
w pragnieniu, niewiedzy, lęku i gniewie.
Który nie zna przebudzenia, ni oświecenia.
Który żył śmiercią, bo zapomniał. Tylko.

Który rodzi się w przestrzeni łona.
Który czuje, co znaczy mieć ciało pięciu zmysłów.
Którego doznania rozpalają się w ogniu
dumy i żądzy mnożenia doświadczeń.
Który nie zna wolności, ni wyzwolenia.
Który żył w mroku rozkładu. Z przyzwyczajenia.

Który rodzi się do życia w zmienności.
Który czuje czym jest zachłanność na wiele.
Którego ego pochłania czyste światło
bezstronności, spokoju i szczęścia.
Który nie zna zwycięstwa, ni ostatecznego tryumfu.

Który uświęcony rodzi się po zgaszeniu płomienia.
Który czuje prawdziwe wyniesienie ponad wszystko.
Którego nie ma i nie będzie już nigdy,
bo spłonął w prawdzie, w mądrości i mocy.
Który nie zna unicestwienia, ni powrotu do łona.
Który żył śmiercią siebie, jako ukojeniem.

Tego buddę pochowaj!


Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 16.10.2019


buddha


IV

1
Niewygaszona jest świadomość bez korzenia.
Ten, który włada wszystkim nie pożąda:
ani strumienia zmienności, ani treści umysłu,
ani nawet dodanej świadomości.

Niewygaszone są wiry, którymi włada ten;
co mu po emocjach, myślach i wyobrażeniach?
Jest jak głowa, która zarządza swymi kończynami:
w życiu codziennym, duchowym i w dbaniu o przyszłość.

Niewygaszone jest życie w swych zwykłych przejawach,
którymi, jak pacynkami, pociąga za sznurki.
Tak, nie będąc w kontakcie, ani nie doznając,
wypala ostatnie nasiona karmy i doskonali wszystko.

Niewygaszone są sobowtóry, nad którymi panuje.
Są jak
 << 1   2   3   4   5   6   7  8   9   10  >>
 Słowa
 Słowa
Jarosław M. Gruzla
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie