Wojciech Giedrys
Mijanie
Mijamy się co dzień na tysiące sposobów,
Ciało A odbija się od ciała B, ciało
A zostaje w spoczynku, ciało B rusza.
Wschody, zachody, schody i do telefonu,
W słuchawce głos, za chwilę, co kupić, no śmiało.
Okna się kurczą od wieczoru, nie chcę zmuszać
Cię do kolacji przy telewizorze, znowu,
Ja mam teraz obiad, tak, tak, cały dzień lało,
Oczy ci się kleją, pamiętaj, będzie burza.
Ciało A odbija się od ciała B, ciało
A zostaje w spoczynku, ciało B rusza.
Wschody, zachody, schody i do telefonu,
W słuchawce głos, za chwilę, co kupić, no śmiało.
Okna się kurczą od wieczoru, nie chcę zmuszać
Cię do kolacji przy telewizorze, znowu,
Ja mam teraz obiad, tak, tak, cały dzień lało,
Oczy ci się kleją, pamiętaj, będzie burza.
♦ Katedra

Wojciech Giedrys
fot. Joanna Giedrys
fot. Joanna Giedrys

Ścielenie i grzebanie, wyd. Mamiko, Nowa Ruda 2004, 32 s.