Jarosław M. Gruzla
Dziennik
Sierpień 2019
2019-08-01 20:08
[Czas w perspektywie wyzwolenia] Człowiek jest jedną z cząstek wszystkości, ale żyje w swoim świecie. To, że jest to jego własny świat sprawia, iż nie należy on do nikogo innego. Postrzeganie świata zależy właśnie od charakterystycznego dla tej jednostki zbioru wewnętrznych praw czy obrazów, które jako swoisty język wpływają na wszelkie interakcje danej jednostki ze światem zewnętrznym. A co ma do tego czas? Czas jest właśnie subiektywnym operatorem wydarzeń i zmian postrzeganych z perspektywy jednostkowej. Czas wewnętrzny (mentalny, emocjonalny, wibracyjny) jest funkcją czasu zewnętrznego (zdarzeń, historii, mitu), ale ich wzajemna zależność jest dość zawiła. Urealnia się to tym bardziej, kiedy jednostka da sobie szansę odkryć własny, wewnętrzny świat i spojrzy poza horyzont codziennych zdarzeń. Wówczas prosta zdawałoby się relacja pomiędzy momentem "tu", a innym - "tam" jest kwadraturą koła. Dlaczego? Ponieważ czas jest relatywny, a odkrycie świata wewnętrznego przez jednostkę urzeczywistnia jego subiektywny charakter, sprowadza codzienne zdarzenia na taki poziom, gdzie mogą być odbierane w sposób, można by powiedzieć czystszy, bez skazy, ale na pewno inny. Wtedy prosta funkcja czasu zewnętrznego do wewnętrznego da odczucie uwewnętrznionego, subiektywnego doznania (sen, medytacja, wizja). Dla współczesnego fizyka czas opisywany przez niego jest najczęściej realny. Wszystko czyli wszechświat musi być zanurzone przecież w chwili, która goni kolejną chwilę i zostanie prześcignięta przez inną. Nie zauważa on być może, że nasze przekonania tworzą nasz świat, a także nasz (sic!) czas, w którym go opisuje. Wszechświat, który on postrzega jest tylko ułamkiem wszystkości. I w tym problem czyli błąd poznawczy. W naszych wewnętrznych obrazach, języku i czasie. Czas jest złożony, zmienny, jest po prostu operatorem zmian na horyzoncie zdarzeń, tak jak w świecie dzisiejszego człowieka pieniądze są operatorem wymiany na gruncie społecznym. Łatwo jest mówić, że nasze jednostkowe życie opisywane jest przez czas względny (przeżycia, zdarzenia), a wartości ogólnoludzkie przez czas absolutny (idee, prawa, etyka). Jednak jednostka doznająca uwewnętrznienia czasu może na to spojrzeć z innej perspektywy. Czas jest operatorem zmian we wszechświecie, ale ten ma obraz materialny i psychiczny, jak powiedziałby mędrzec samkhji. W związku z tym zmiany postrzegane w konkretny sposób w świecie materianym, w światach niematerialnych czy w świecie subtelnym wyglądają po prostu inaczej. Operator czasowy to tylko jeden z parametrów zmian we wszystkości, który opisuje potok wibracji. Jak te potoki czasowo scharakteryzować? Poprzez pięć kategorii: 1 czas liniowy (ekwiwalent graficzny: linia prosta od pkt. A do pkt. B), 2 czas cykliczny, inaczej regularny czy też rytmiczny (e.g.: okrąg), 3 czas progresywny (spirala zwężająca się wertykalnie ku górze), 4 czas równoczesny (linie równoległe do siebie), 5 czas (s)tworzenia (linia od pkt. A do pkt. B, gdzie do każdego z punktów dochodzi nieskończenie wiele lini przerywanych, symbolizujących subtelną przedwstępność w pkt. A i subtelną pozostałość w pkt. B). Potoki zmian jako przebiegi wibracji nakładają się na siebie (występują, jako niejednorodne), a do tego, w każdym ze światów dają inne efekty, ze względu na prawa tam istniejące. Jeśli kategorie 1-4 są dosyć łatwo rozpoznawalne w świecie fizycznym i psychicznym człowieka, to kategoria 5 opisuje całość procesu ekspansji i inercji wszechświata i kolejnych, nowych wszechświatów oraz ma zastosowanie do opisu przemian na styku śwatów (materialny/niematerialny/subtelny), gdzie działa zasada "nic z niczego nie jest tworzone". Czas jest rEALNY, jak realny jest zmieniający się niezmiennie wszechświat i wszystkie inne światy, gdzie zmiany nie mogą być rejestrowane czasowo na sposób liniowy czy cykliczny. Ale jest też wyjście poza czas, przynajmniej w znaczeniu operatora zmian charakterystycznego dla konkretnego świata, w którym panują takie, a nie inne prawa, bo świadomość jednostki jest funkcją "teraz" w czasie i też jest tylko rEALNA, tzn. zmienna. Jak więc wyjść poza czas i poza świadomość w naszym świecie? Joga starożytna czy buddyjska daje tutaj prostą recepturę: w trakcie praktyki medytacyjnej jogin zatapia się w swój wewnętrzny świat, gdzie momentalnie (ksana) może uwewnętrznić swój obecny status indywidualnej jednostki i doznać wyjścia poza prawa i czas świata zewnętrznego. W szczególnym wypadku, stosując taką procedurę może poznać czym jest ten świat, w którym jest świadomy, a wówczas czy będzie go zajmowało poszukiwanie odpowiedzi na pytania: czym jest czas? co było na początku wszystkiego? Takie pytania może zadawać tylko ktoś uwikłany w postrzeganie czasu wg praw tego świata. Nieuwikłany nie posiada myśli, emocji ani uczuć ("nie posiada" nie oznacza, że nie korzysta). Jak więc miałby wewnętrznie odczuwać zmiany? (WYPISY WYZWOLENIA 37)
Nie-nieuchronność
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998


Od maja 2010 r. do nabycia w krakowskim Wydawnictwie Miniatura (http://www.miniatura.info.pl/) jest najnowsza książka poetycka pt. Wersety o Nieograniczoności. Starsze książki: Kolej transsyberyjska i Smak teraz są do nabycia u autora.




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2019  Fundacja Literatury w Internecie