Jarosław M. Gruzla
Dziennik
Wrzesień 2019
2019-09-01 14:05
[Wizja przyszłości] W perspektywie naukowej wizje przyszłości mają szerokie zastosowanie. Gdyby nie wizjonerska działalność takich naukowców jak Albert Einstein, Alfred Nobel czy Maria Curie to nasz świat wyglądałby inaczej. Wielu badaczy po prostu intuicyjne talenty rozwija na gruncie nauk, stosując metodologię i procedury właściwe dla ich dyscyplin. Jednak, co wówczas kiedy wizje dotyczą przeszłości i przyszłości, są bardziej lub mniej konkretne i spełniają się w stosunku do konkretnych ludzi czy przedsięwzięć? Wówczas dopiero mamy do czynienia z problemem natury naukowej! Dlatego też nauka takimi problemami... się nie zajmuje. Mimo to właśnie wizje przeszłości i przyszłości mogą łączyć się w tu-i-teraz i wyjaśniać nam wiele, mogą mówić bardzo dużo o alternatywach rozwoju jednostek i wspólnot. Ludzkość jest jak wielka strukura, która potrzebuje wizji harmonii. Można mówić wiele o szczegółach, ale co miałoby być podstawową informacją w takiej wizji? Bez wyjaśnienia tego zagadnienia nie można zająć się szczegółami. Struktura, która ciągle jest w ruchu. No więc, co mogłoby ją spajać? Tą informacją jest szczeście. Prawo do szczęścia to imponderabilium, którego nikomu dzisiaj nie trzeba anonsować. Ale jak rozumieć szczeście? Czym jest szczeście dla jednostki, a czym dla społeczeństwa? Jeśli jednostce chodzi o bycie szcześliwą w określonej chwili to wystarczy zaspokoić swoje pragnienia i już jest określony efekt... przez tę chwilę. A chwilowy efekt to chyba nie jest to, o co chodzi w naukach duchowych. Dążenie do przyjemych doznań i mnożenie doświadczeń nie daje trwałego szczęścia. "Buddyjski pogląd na szczęście ma wiele wspólnego z poglądem biochemicznym. Oba są zgodne co do tego, że przyjemne doznania znikają równie szybko, jak się pojawiają, oraz że że dopóki ludzie pragną przyjemnych doznań, ale ich faktycznie nie doświadczają, pozostają nieusatysfakcjonowani. Ten problem ma dwa całkiem odmienne rozwiązania. Rozwiązanie biochemiczne polega na opracowaniu produktów i terapii, które zapewnią ludziom niekończący sie potok przyjemnych doznań, tak by nigdy nam ich nie zabrakło. Budda sugeruje z kolei, że powinniśmy raczej zmniejszać pragnienie przyjemnych doznań i nie pozwalać, by rządziły naszym życiem. Według Buddy możemy tak wyćwiczyć umysł, by uważnie przyglądał się ciągłemu powstawaniu i mijaniu doznań. Kiedy umysł uczy się widzieć w naszyh doznaniach to, czym one są - ulotne i pozbawione znaczenia drżenia ciała - pogoń za nimi przestaje nas interesować. Jaki bowiem jest sens uganiać się za czymś, co znika szybko, jak się pojawia? (Yuval Noah Harari, Homo deus. Krótka historia jutra, Kraków 2018, s. 58). Szczęście prawdziwe określa się miarą stałości, więc szczeście to możliwie długotrwały stan prowadzący do wygody i zgody na poziomie społeczeństwa. Bo dla większych zbiorowości zgoda społeczna i współpraca jest właśnie szczęściem, które może trwać dłużej niż przez okres weekendu. A na poziomie państwa czy narodu są różne rozwiązania mierzenia tego szczęścia. Najcześciej mówi się o wskaźniku PKB, ale jest on związany z mnożeniem doświadczeń i z globalną strukturą światową. Natomiast alternatywą na małą skalę jest propozycja rządu Bhutanu, który stosuje własną filozofię państwową pod nazwią Szczęście Narodowe Brutto. Dla społeczności światowej to jest raczej utopijna wizja, lecz godna polecenia w mniejszym wymiarza. Na świecie zaś ludzie będą żyli szczęśliwie, kiedy w nich samych zapanuje zgoda, wówczas będą gotowi do współpracy. I to jest właściwa perspektywa na przyszłość. Czyż nie? (WYPISY WYZWOLENIA 38)
Nie-nieuchronność
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998


Od maja 2010 r. do nabycia w krakowskim Wydawnictwie Miniatura (http://www.miniatura.info.pl/) jest najnowsza książka poetycka pt. Wersety o Nieograniczoności. Starsze książki: Kolej transsyberyjska i Smak teraz są do nabycia u autora.




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2019  Fundacja Literatury w Internecie