Adrian Sinkowski
Adrian Sinkowski (ur. 1984) - poeta, publicysta. Autor tomiku "Raptularz" (2016). Redaktor kwartalnika literackiego "Wyspa", w latach 2013-2016 redaktor "Frondy Lux". Publikował m.in. w pismach: "Dwutygodnik", "Kultura Liberalna", "Odra", "Pressje", "Topos", "Twórczość", "Więź", "Zeszyty Literackie", a także na łamach "Tygodnika Powszechnego" i "Uważam Rze". Autor, a potem uczestnik programu o książkach emitowanego w Foksal Eleven. Stypendysta m.st. Warszawy (2013), laureat projektu Połów (2011), wyróżniony w konkursie Dolina Kreatywna (2008). Pracuje w Teatrze Baj w Warszawie.
Symetria
Syn, po łokcie w ziemi, spojrzał w moją stronę
z wyrzutem, jakbym coś przed nim ukrywał.
Ech, łopata z plastiku, którą mi wsunął
pod rękę i prosił, abym zrobił z niej użytek,
nie twierdzę, że sprawdziła się jak pilot
do telewizora zmieniający niewygodny kanał,
lecz ile trzeba czasu, abyś pojął, że pomoc,
lepsza czy gorsza, tym razem akurat lepsza,

nie zawsze daje o sobie znać w porę,
a już na pewno nie sama. Ziemia pod ręką,
tym razem przesypana z wiaderka do wiaderka -
zresztą, na moje oko, oba nie do odróżnienia -
wydaje się gorąca i pulchna, nieco gorzka.
Tak wynika z opisu. A teraz, siedząc przed bratem,
gdy piasek z twarzy wycierasz o rękaw,
umyka ci, synu, ile zmieniło się od powrotu,

i choć nie chodzi o telewizor - masz rację -
jego rola, z dnia na dzień redukowana
nadludzkim wysiłkiem, wzrośnie odtąd na tyle,
że program Polsat JimJam nie będzie miał
ani przede mną, ani przed tobą nic do ukrycia.
A jeśli, w co nie wątpię, przyjdzie komuś
na myśl, aby wyłożyć mi, jak rodzicielstwo
bliskości jest w stanie wyleczyć rodzica

z agresji, obiecuję, albo wyrzucę go za drzwi,
albo poproszę, aby z uśmiechem na ustach,
z którym mówił do mnie, zrobił dzieciom kolację,
nakarmił je, licząc się z tym, że dopiero
za trzecim podejściem chłopcy, od godziny
głodni i zmęczeni, zgodzą się zjeść posiłek,
posprzątał po nich i wpoił im, że Friheten,
sofa narożna z Ikei, nie nazywa się free het het -

co wolno tłumaczyć: możecie odbijać się
aż do sufitu - lecz jest, nawet niezbyt wytrzymałą,
sofą o dość pospolitym przeznaczeniu. Tak.
Czy jak śpią, nie są piękni? Głos za oknem,
teraz zza przedszkola, chwilę temu
odbił się od sklepu i wpadł do studzienki.
Świat się zmienia, to fakt. Jednak dzieci
zmieniają się w coś, czym ani przed snem,

ani we śnie, nie odróżniają się od bezdomnego.
I tylko ja mam wrażenie, że wiatr na trasie
od podwórka, z wychodzącą na nie bramą,
do parkingu przed sklepem, głos ze skweru,
tężejący z każdą minutą, a także alarm
grają w jednej drużynie? Ciało wsiąka w ziemię
albo ziemia wsiąka w ciało. Jest na to sposób:
pilot do telewizora. Tablet. Płyta DVD.


(z tomu "Raptularz", 2016)
Adrian Sinkowski


Raptularz (2016)






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie