Arkadiusz Kremza
jeszcze kolejny list do królewny
Bo było już tak że czułem się jak ten haczyk
Powieszony na ę kiedy przyznałem że mnie
Złapałaś Najmilsza Królewno!

Tamtego czasu dryfowałem jak śnięta makrela
między Torquay’skim brzegiem a Sopockim molo.
Między jednym dobrym a drugim złym mailem.

Królewno! Jakkolwiek wielką siłę ma armia
Twoich mar jestem pewien że nic nie wskórasz
W konfrontacji z zastępem moich ufnych duszków.

A one są takie zwyczajne. Jeden z nich to
Poniedziałek kolejne wtorek środa czwartek
Piątek sobota niedziela. I co? Zatkało?

I teraz już oddzielam te literki: k – kurwa
o – owszem c – cios h – hak (zawsze tak)
a – a może? oraz m – marz sobie marz.
C – cicho i – idiota ę – tam wisiałem.

Na końcu. Pozdrawiam ciepło i miło. Arek.


 Zarzut
 O S D
 helios
Arek Kremza
fot. Czechy








Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie