Jarosław M. Gruzla
Dziennik
 
Sierpień 2026
2026-08-08 13:58
----04----Dramat nie kończy się śmiercią. Śmierć nie jest dramatem. Ludzkie opowieści o końcu życia, życiu po śmierci, wielu życiach i boskich hierarchiach to mit. Człowiek nie zna prawdy, a prawda na pewno nie jest dla człowieka. Kto pozna prawdę staje się Przebudzony, ale to nie znaczy, że zasiądzie po prawicy boga, że wybierze sobie najlepsze niebo, że pogromi tych w piekle i że już nigdy nie będzie go w kręgu życia. Dramat to człowiek. Człowiek jest stwórcą, bo tworzy z niczego ten dramat. Bóg to człowiek. Ale przed takim bogiem uchowaj nas – kto? Dramat nie jest dramatem tylko etapem. Człowiek, będąc zadufany w swej małej nauce nigdy dotąd nie zdobył się na powzięcie naukowych wniosków. A wniosek jest jeden – nauka nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie: czym jest życie? Dramat trzech miesięcy pod butem praw natury, które obejmują Kosmos, świat, istoty i człowieka jest dostatecznym dowodem na to, że narzędzie człowieka czyli nauka jest niepłodna. Bóg jest bezpłodny. A to oznacza, że swojej cywilizacji nie potrafi utrzymać przy życiu. Dramat jest wtedy, kiedy bezpłodny bierze się za płodzenie. Wówczas jakie są jego dzieci? Słabe, nietwórcze, śmiertelne i żadne. Ten dramat już się zakończył. Cały świat zobaczy bezradność nauki, rządzących, kupczących i wszystkich bohaterów. Dramat się nie powtórzy, jeśli ci, którzy zadecydują to mądrze. A w tej sytuacji brnięcie dalej w ten krwisty befsztyk to dramat. Słuchaj człowieku! Możesz się bać, możesz się okłamywać, możesz chcieć krwistego zakończenia, ale decyzja zależy teraz od ciebie! ----05----Życie Kosmosu jest życiem bez życia. Człowiek wyobraża sobie nieodkryte cywilizacje, dalekie układy planetarne i planety, które imitują Ziemię w ludzkim umyśle. Człowiek nie zgłębił nawet małej cząstki życia, a mami siebie, że potrafi sięgnąć gwiazd. Na razie sięgnął dna. ----06----Dno jest jak płaszczyzna. Dnem zwie człowiek dno. Dno świata to ludzkie prawa. Dno Kosmosu to podstawa wszystkiego. Człowiek do wszystkiego dorabia mity. Teraz dominują mity naukowe, więc mit podstawy byłby mitem herosa, który dźwiga świat. Pytanie: na czym by stał heros? Dawniej ludzie się nad tym nie zastanawiali. Teraz negują podstawowe prawa. Dno jest jak podstawa. Podstawą jest podstawowa płaszczyzna tworzenia. Twórczość jest podstawą funkcjonowania wszystkości. W ten sposób żyje, trwa, przemija i zanika każdy twór. Ale twórczość jako podstawa wszystkości jest niezmienna, choć jej podstawą jest przemiana. Dno jest jak przemiana. Rodzi zawsze, bo jest płodna. Płodzenie to zasada funkcjonowania życia. Ziemia, jeśli jest silna płodzi. Świat, jeśli jest silny płodzi. Ludzkość, jeśli jest silna płodzi. Co płodzi dzisiaj człowiek? Dno. Ale nie jest to podstawa tego świata, bo to ludzkie dno. Dno jest dla człowieka, jak mityczne zagrożenie. Zanegowanie nauki, religii, prawdy i logiki. A czym jest ludzkie dno? Dno człowieka jest w nauce, religii, ludzkiej prawdzie i logice. Dno to dno. Podstawa to podstawa. Matka to matka. Twórczość to płodność. A człowiek jest niepłodny. Odbił się od dna swoich możliwości, ale nie osiągnie dna wszystkości, bo go sobie nawet nie wyobraża. ----07----Przestrzeń stanowi podstawę funkcjonowania wszystkości. Bez przestrzeni nic nie trwa. Jeśli coś trwa, to trwa w przestrzeni. Nawet, jeśli według człowieka coś umiera, to pozostaje dalej w przestrzeni. Może być to twór umysłu, ciała, planety, świata lub inny – zawsze trwa w przestrzeni. Tak funkcjonuje wszystko. Przestrzeń jest jak dusza. Dusza nie jest przestrzenią. Też trwa w przestrzeni, ale jest subtelniejsza niż ciało. Dla człowieka jest ona bez smaku, powonienia, głosu, obrazu i wrażenia dotykowego. Więc według człowieka jest to nie do zbadania. Nauka przy tym wysiada. Przestrzeń jest jeszcze subtelniejsza niż dusza. I to powinno człowiekowi wystarczyć. Ale nie wystarcza. Nauka nie rejestruje, więc nie istnieje. Wiecznie niezmienna, nieograniczona, czysta i beztwórcza. Ale, czy coś, co zawiera w sobie wszystkie trwające twory, np. idee naukowe może być istniejące? Przestrzeń mimo wszystko musi istnieć. Twory trwają, rozpadają się i przemieniają. Z punktu widzenia przestrzeni twory są jak tworzywo, które jest niestałe, zmienne, ograniczone i czytelnie ułomne. A czym jest człowiek? Przestrzeń z punktu widzenia człowieka jest ostateczna. Człowiek z punktu widzenia przestrzeni trwa, zamiera i przestaje istnieć. Świat z tego punktu widzenia jest ostateczny dla człowieka. Trwa nieosiągalnie dłużej niż człowiek. Człowiek to efemeryda! I taka efemeryda miałaby wpływać na świat? Przestrzeń to dusza świata. Duszą ludzi jest ten, który może się ująć za ludzkością. Ostateczną instancją jest Przestrzeń, w której trwa świat, a na świecie – ludzkość. Tylko przebudzony ma łączność z duszą świata. Ale dla człowieka to mało! Niech więc skona.
Jarosław M. Gruzla
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie