Artur Nowaczewski
spadający liść

na przykład Ryszard Tarasiewicz ze Śląska Wrocław.
niewysoki, szopa włosów nad czołem, bardzo silne uderzenie
z dystansu. te strzały nazywano spadającymi liśćmi dębu.
piłka szybowała wysoko, by nagle spaść do bramki.
bramkarze zawsze byli pewni, że wyjdzie na aut, a ta
nagle wpadała im za kołnierz. Ryszard Tarasiewicz –

piłkarz straconego pokolenia. ten, który w meczu z Brazylią
trafił w słupek. albo, pamiętasz, jego rzut wolny ze Szwedami
na stadionie Rasunda. o takich golach mówi się:
stadiony świata. później wyjazd na zachód -
do średnich klubów Francji i Szwajcarii. i
powolne opadanie formy. nie wiem, gdzie jest teraz

Ryszard Tarasiewicz i nie wiem kiedy wróci –
jakim zwodem, strzałem. ja to ktoś za boczną linią,
nie zmieni nieuchronnego jak wynik wyroku.
tylko marzenie szybuje, nadal szybuje wysoko:
obym w czasie marnym był jak ten spadający liść dębu,

bym opadał pięknie.
 żaba
 ***
Artur Nowaczewski, fot. Tomasz Nowaczewski
fot.


Artur Nowaczewski, Szlifibruki i flaneurzy, Słowo / Obraz Terytoria, Gdańsk 2011


Moje tomiki:
COMMODORE 64, ELEGIĘ DLA IANA CURTISA oraz KUTABUK można zakupić
http://www.topos.com.pl/index.php/biblioteka




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie