Michał Płaczek
.
Od Placu na Groblach w stronę Błoni, razem.
Będą obrastać zasłonami ze światła,
które nie potrzebuje słów, bo było,
zanim był ktokolwiek, kto miałby o nim mówić.

Będą się w nim chronić przed palącym wiatrem.
Zgubią kwiaty na wypadek, gdyby brzegi ich kart
miały zacząć się strzępić.

Okruchy map nieba nad nami, śpiącymi,
nie wskażą nikomu drogi do tego,
co mamy. A temu przecież służą.

Dziesięć tysięcy upadnie po Twojej stronie.
Dziesięć następnych po Twojej prawicy,
a Ty ze mną u boku pochowasz ich
i pomścisz.
Author's log
20-04-10 13:46
W najbliższy czwartek, o godz. 10 na Starych Powązkach (kościół pw. św. Karola Boromeusza) odbędzie się pożegnanie śp. Izabeli Jarugi-Nowackiej.
10-04-10 20:07
Zginęła Izabela Jaruga-Nowacka. Od lat była jedyną polską parlamentarzystką, która z żelazną konsekwencją broniła praw kobiet, standardów równościowych. Pamiętam ją z niemal wszystkich naszych protestów. I, oczywście, Manif. Była i będzie symbolem najwyższych jakości politycznych. Jest mi zwyczajnie, po ludzku bardzo, bardzo smutno. Składam wyrazy współczucia Jej mężowi oraz córkom.
29-10-09 16:23
Niech ten czas będzie dla Was szczęśliwy, niezależnie od tego, w Co wierzycie.

Pamiętajmy o tych, którzy nie mogą cieszyć się tym, co my mamy: bliskimi, spokojem, pokojem, często nawet jedzeniem i wodą. Skupmy choć przez chwilę uwagę na tym, by życzyć wszystkim, którzy są w sytuacji gorszej od naszej. Każdy z nas może zrobić coś dobrego dla innych. Warto zastanowić się nad tym, co.

Miłość jest rzeczywistością, nie hasłem czy przestarzałą ideą. Miłość zmienia oblicze świata. Wierzmy w Miłość. I praktykujmy ją.

Miłość jest środkiem, który zapewnia zaistnienie Pokoju. Pokój jest niezbędnym warunkiem do osiągnięcia szczęścia i równości.

Z bożonarodzeniowym pozdrowieniem - mi.pl '09
15-02-09 16:40
8 Marca 2009, o godzinie 12 spod Palacu Kultury wyruszy tradycyjnie WIELKA MANIFA - to zarazem 10-lecie manif. Poniżej wklejam dwa piękne i ważne listy, które są świadectwem, że nie jesteśmy same i sami w naszej walce.

Dear Michał Płaczek,

The hearts of women of the world are beating in unison, Showing the world that we are all together.

Together, we will help our children to breathe easier.
Together, we will help ourselves to heal
Together, we will change the world for the better.
and Together, we will stay real

I love you!

In sisterhood,
yoko ono

February, 2009
New York City

Całkowicie popieram Porozumienie Kobiet. Absolutnie żaden rząd nie ma prawa ingerować w kwestie należące w całości do kobiet i ich prawa do rządzenia własnym życiem. Należący do rządu mężczyźni – większość z nich – są zainteresowani tylko i wyłącznie prokreacją zgodną z ich wyobrażeniem i nie są w stanie wyobrazić sobie, że nie powinno się stawiać kobietom za punkt honoru marnowania własnego życia, spędzanego u ich boku jako bydło.

Koszmar pokątnych aborcji i ich śmiertelne żniwo, nieodwracalne zniszczenia kobiecego ciała, ducha i woli przeżycia są ogromne. Ta staromodna idea, że seks bez prokreacji jest grzechem, to indykator katolickiej władzy nad kobiecym życiem. Unia Kościoła i państwa stoi w sprzeczności ze wskazaniami Amnesty International, konstytuując w tym wypadku tortury. Kościół powinien trzymać się z dala od praw kobiet, jako że jego dominacja to nic innego jak kontrola sprawowana przez małych CHLOPCÓW. Stąd niczym się oni nie różnią od rządu, tej bandy innych chłopców próbujących stanowić prawa kobiet. Kobiet, które są przyszłością Polski.

Diamanda Galas

Bądźmy razem 8 III o 12!

mi.pl
25-12-08 18:20
Miesięcznik "Pani" czytany w kąpieli: jak zawsze przeglądam go w poszukiwaniu felietonu kulinarnego Pióry; Małgorzata Domagalik... romans Balthusa... makijaż energetyczny ("usta jak piwonie")... jest! Pióro promuje jakąś potentatkę hotelową po dwóch fakultetach. Jasne, można kończyć italianistykę i historię sztuki, żeby potem wyspecjalizować się w nocowaniu ludzi, ale czy to powód do dumy? No, nie jestem pewien. Sztuka zarabiania pieniędzy nigdy nie wydawała mi się sztuką. Nie wiem, czy wzbogacanie się wzbogaca osobowość. Ale może się ideologicznie wyzłośliwiam, bo w końcu nie o tym miało być. Miało być o tym, że między felietonem a przepisami ("Półgęsek na sałatach z gruszkami, malinowym sosem winegret i różowym pieprzem"; "sandacz z czerwoną kapustą, musem z fasoli i ragout z grzybów") znajduje się opatrzona godłem "promocja" strona zawierająca reklamowe przepisy firmy produkującej jedzenie w proszku. "Barszcz czerwony z uszkami", składniki: "1 Barszcz czerwony Ekspresowa zupa instant" etc. Bolesny kontrast, merkantylna kpina: czy nie jest to właśnie dowód w sprawie "sztuki interesu"? Robienie pieniędzy, nieistotne z jakim poczuciem dumy i misji, ma się tak do np. kariery naukowej, jak te E-xxx z proszkowych zup do żółto-zielonych "pierogów z buraczkami i makiem" Pióry. Ot, co. Wszystkie cytaty w pisowni oryginalnej.
24-11-08 16:06
[24 XI 2008] Wczoraj do późna oglądaliśmy pakiet czterech pierwszych (czterech najlepszych) filmów Holland, potem poszliśy spać, a w nocy przyśnilo mi się wlaśnie to: Zima. Spodziewamy się gości (mieszkamy normalnie na Wale, wszystkie wymiary i detale dokladnie pokrywają się z rzeczywistą topografią naszego mieszkania). Pojawia się ekipa filmowa, bardzo wiele różnych osób ubranych modnie, przy tym jednak neutralnie. Wśród nich, tych osób - Zuzanna Janin. Janin, oprócz tego, że będzie kręcić u nas początkowe partie swojego nowego wideo zalatwia mnóstwo spraw. Orientuję się, że to dlatego, że od niedawna jest ministrą kutury. Albo sztuki wspólczesnej? Filmu? Podsluchuję taką rozmowę: "Nie możesz mieć do mnie pretensji! Zabraklo ci twarogu na Ewę? Dostalaś sto kilo twarogu! Zabraklo wlóczki na Czarnego Potwora? Dostalaś dobrą, nową wlóczkę!" W międzyczasie przypominam sobie, że to wszystko dzieje się dlatego, że parę dni wcześniej byliśmy u Janin w pracowni, a ona wrzucala do swojej rzeźby (autentycznej - "Zuzanna (Slodka dziewczynka)") cukierki, lizaki i gumę do żucia, co wydalo mi się dość mocno wtórne względem pierwotnej wersji rzeźby. Operatorką Janin przy nowym filmie jest Agnieszka Wolny-Hamkalo. AWH pogania wszystkich, w końcu zaczynają zdjęcia. I Zuzanna Janin rusza na czworaka po mieszkaniu, wywala lazienkowy kosz na śmieci. Ktoś otwiera drzwi, i Janin kica na klatkę, znikając za kratą. Ten film opowiada historię malego, bialego (a Janin na czarno ubrana, zloty lancuszek na szyi) kotka, który uciekl z domu i zgubil się w wielkim mieście. I tyle.
15-11-08 17:10
[15 XI] Ciągle mam pod powiekami widok morza, w Gdyni zabralem Adasia o 2 w nocy na pomost, dwadzieścia metrów od hotelu. Woda; chodzilo o to, żeby myśleć o niej w trzech wymiarach, nie "po widnokrąg", chodzilo mi o to, że widzialem calą jej kubaturę nie mogąc zobaczyć, co jest centymetr pod taflą. Jak w pracy Yoko, o której rozmawialem następnego dnia z A.Ż.: "ten pokój jest niebieski, musisz tylko dość dlugo na niego patrzec". A teraz Adaś jest w Bochum, ja jestem sam. "Hiroshima sky is always blue".
05-11-08 21:59
Michał Płaczek




The dream you dream alone is only a dream - but the dream we dream together is Reality.
(Yoko Ono)




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2020  Fundacja Literatury w Internecie