Maciek Froński
***
Jak Etruskowie
Idę przez Polskę. Piękna zima…
To fetysz granic mnie tu trzyma?
Nie ma Tuwima i Leśmiana,
A kiedyś byli – zaszła zmiana.

Nie stąpam pewnie, a jedynie,
Nie jak po fali czy po linie,
Człapię przez pejzaż lodem skuty,
Upadnę – ściągną ze mnie buty.

Miał memu zdrowiu spacer pomóc,
A może jednak lepiej w domu?
Gdzieś tańczą ludzie, prawie goli,
Ale czy taniec to chocholi?

Tego nie widzę. Nie zobaczę.
W domu menuet z pogrzebaczem –
Znowu cholernie mokre drzewo,
Wywijam zatem w prawo, w lewo…

Będziemy jak ci Etruskowie
(Zbyt wiele o nas nikt nie powie),
A nasze kody i sposoby –
Jak te ich wróżby, te z wątroby.

Idę przez Polskę. Piękna zima…
Ciekawe – długo się utrzyma?
Wszystko przykrywa śniegu postaw –
Co wyjrzy, kiedy przyjdzie wiosna?
Author's log
22-01-20 13:16
Śniło mi się, że się chciałem ogolić w pięknym mieście Krośnie. W publicznej toalecie chłopak zwrócił mi uwagę, bym tym razem uważał, bo gdy się kiedyś goliłem w pociągu do Krakowa, zostawiłem po sobie straszny syf, a napiwku dałem tylko dwa eurocenty, co mu w żaden sposób nie wynagrodziło sprzątania po mnie. I to prawda, miałem kiedyś sen, że tak właśnie było.
25-10-19 16:50
W autobusie jechałem obok młodego byka, który siedział rozkraczony, ale rozkraczyłem się jeszcze bardziej i go... more >>
Maciek Froński
fot. Zuzia Frońska


Rozpoznanie bojem
Poezja spokoju moralnego
Przed Petrarką
Iwan Bunin. Wciąż smutno wierzę w swoje szczęście...
Efekt zimnej wody


Pięć wierszy, "Migotania", nr 4/2019
Władimir Sztokman - przekłady wierszy, "Migotania", nr 2,3/2019, "Czas Literatury", nr 4/2019, "Odra", nr 1/2020




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2020  Fundacja Literatury w Internecie