Joanna Borzęcka
Duszno, duszno, chociaż słońce się ukrywa
Sukces! Twój dostęp do internetu został przywrócony


Jest ich stu pięćdziesięciu albo więcej.
Pokazałeś mi ich serca jędrne, pokazałeś ich skóry napięte,
pokazałeś muskularnie rozgarniętych, i mniej.
I tych, co do skrzynki mailowej nawrzucali się sami.

Ale co miałabym zrobić z obezwładniającym bicepsem,
aż do zemdlenia, w miejscu, gdzie mnie nie ma?
I na jaką ekstremę mi takie wiadomości?

Czy ktoś doniósł ci, że przez wiązkę życia
wcześniej całą dekadę zabrana,
na odwrotnym kraterze i prawie z woli własnej,
wylądowałam? A może wydał mnie mój cień,
cienki i gładki tak, że smukłą energią
wystrzeliwuję innych na lubieżny księżyc,
a nie daję się pochłaniać?

I nic na to nie poradzę, że usta mam rozwarte.
I że świrują ich błękitne koty do mnie wysyłane,
wariują zegary, wirują zdjęcia. A może i meteory.
Poza tym praktycznie bezgłośnie

spala się cała reszta.
taki wrzesień (03.09.2018)
fot. Selfie


Slalom Songs
strona katalogowa Wystawy Fotograficznej




do luknięcia i kliknięcia z wystawy tu część zdjęć:

http://www.wbp.poz...

http://www.poezja....

http://poewiki.vot...

http://piotrwiktor...


Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie