Jarosław M. Gruzla
 1  2  >>
TRYPTYK Z EPILOGIEM
"A jeśli chodzi o ciebie, Życie, twierdzę, żeś jest pozostałością wielu śmierci.
(Nie wątpię, że sam umierałem już dziesięć tysięcy razy).”

WALT WHITMAN


I
WALTER RALEIGH OCZEKUJĄC RAJU
PISZE WIERSZ W TOWER ZARAZ
PO OGŁOSZENIU WYROKU ŚMIERCI



To ja poprowadziłem dzielnych młodzieńców,
gnuśniejących i cierpiących w swej ojczyźnie
ku w dal zachodzącym chmurom, ku rajskim
plantacjom i zatokom pełnym halibutów,

dorszów, makreli i turbotów. Wytropiłem szlak
do brzegów „zaginionej kolonii” skąd nie powrócił
nikt, by opowiedzieć o widokach po horyzont
plennych pól i złocie Nowego Świata – tylko ja.

To ja nadałem duszę fajce i szczycę się tym –
wypaliłem tony tytoniu. Gdy o świcie rozkażę katu –
Uderzaj, człowieku – wtedy zaśpiewam: „Dajcie mi
moją konchę spokoju, na ostatnią pielgrzymkę

i tylko nie mamcie nas kapłani, pastorzy, szamani
anielsko pracowitymi pszczołami w niebieskim Utah
albo sadami czereśni”.
Zbyt wiele widziałem. Odkryłem
ziemski raj, więc nie pozbawicie mnie ufności. To Ja!


*Uderzaj, człowieku – ostatnie słowa Raleigh`a - skazańca wypowiedziane do kata

**„Dajcie mi moją konchę spokoju” – fraza pochodzi z ostatniego wiersza Waltera Raleigh`a (1552-1618) żeglarza, pisarza i poety angielskiego w służbie królowej Elżbiety I Tudor, który sprowadził do Anglii tytoń. Ścięty na rozkaz przeciwnika Elżbiety oraz palenia fajki króla, Jakuba I Stuarta. Ów ostatni wiersz napisał w Tower niedługo przed egzekucją.



II
ANIOŁ ŚLĄZAK NA KRÓTKO PRZED
ŚMIERCIĄ PISZE ZAGUBIONĄ POTEM
„KSIĘGĘ ŻYCZEŃ UMIŁOWANEGO JANA”



Lato w pełni. Od rzeki krzyk ptaków i chłód
w upalny wieczór. Nie zastanawia mnie, co
lepsze dla starych kości. To nie budzi zastrzeżeń.
Doczesność biorę dzisiaj z całym bagażem
różnorodności. Czy gadanie mew może ranić
jak cierń mowy?

Przez lata na szczytach teologii toczyłem boje.
Walczyłem z Bogiem. Z Ecclesiologii płynęła
żółć jak wojenny fetysz. Ten religijny motłoch,
ci chorzy odmieńcy – krzyczałem całym sobą.
Liczył się tylko Jedyny Kościół. Czy śniąc o bogu
można żyć Bogiem?

Przez lata pochłaniały mnie religijne fantasmagorie.
A trans jest ograniczeniem woli. A wola bezwolnie
zaprzęgnięta w dzieło obrony jedynie słusznego
oglądu świata jest poza Wszechobecnością.
To rani. Głęboko. Czy miecz obosieczny nie
jest sprawiedliwością?

Lato w pełni. Czuję zmierzch świata. Gnijący
karmin piwonii. Ogarnia mnie śmiertelna
melancholia. Ale w cieniu intymności na nowo
odnajduję anielską drogę. I niech mi będzie
wybaczone: „pokój i radość, błogość i rozkosz,
miłość i światło”
– przyjmijcie duszę moją.


*„Księga życzeń umiłowanego Jana” – zaginiony utwór Anioła Ślązaka (właśc. Johannes Scheffler 1624-1677), poety i mistyka, z którego zachował się krótki fragment. Z niego pochodzi fraza:
„…pokój i radość, błogość i rozkosz, miłość i światło…”



III
CAGLIOSTRO OSADZONY W ZAMKU
SAN LEO SNUJE OPOWIEŚĆ
O KAMIENIU FILOZOFICZNYM



Wszystko, co czyniłem, czyniłem z nakazu
Boga, natchniony jego Mocą. Z Boskich zaś
przymiotów nie masz równego Kreacji. Poznaj
więc warunki naturalnej kalcynacji: stwarzaj
Dobro, dzień przyszły z kabały zawiłości
skutecznie objaśniaj, uzdrawiaj chromych,
i tajemnicę alchemii ducha doświadczalnie
poznawaj. Oto Rebis czyli Kamień Filozofa-Króla.
Czyż nie to można nazwać aktem Miłości?

Wszystko, co czyniłem, czyniłem z myślą
o Doskonałości. Bo Bóg będąc wcieleniem
Pełni odkrywany jest w Sercu Natury, w jedności
Srebra i Złota. Wiedz zatem, że Wielki Proces
to nie farsa. W ezoterycznych kanałach retort
i pieców lotosie Król Wagabundów odwraca
skutecznie dramat Stworzenia. Tak powraca się
do Boga. Dla dyletantów to miraż i legenda.
Lecz czyż Bóg nie jest Nieograniczonym?

Wszystko, co czyniłem, czyniłem dla pokoleń,
przekonany o boskości człowieka. Choć on
dla siebie – jak Kosmos – niezbadany. Lecz
wystarczy, by Serce i Umysł poddać Czystej
Mocy. Moc, która się wówczas wyzwala jest
Iskrą Boga. To jest prawda o Królewskiej Drodze.
Nigdy nic bardziej przejrzyście nie powiedziano
o Doskonałości. Jakem Cagliostro – Przyjaciel
Ludzi. To musi wystarczyć. Mnie, tutaj.


*Przyjaciel ludzi – jak sam siebie określał Cagliostro (właśc. Giuseppe Balsamo 1743-1795) – słynny alchemik, mason i uzdrowiciel, oskarżony przez inkwizycję o uprawianie magii. Skazany na dożywotnie więzienie zmarł w lochach zamku San Leo (Świętego Anioła).



EPILOG
ŚW. JAN OD KRZYŻA PALI PIERWSZY
RĘKOPIS „ENTREME DONDE NO SUPE”



Odkąd mnie
 1  2  >>
Jarosław M. Gruzla
fot. M. Malinowski


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998


Od maja 2010 r. do nabycia w krakowskim Wydawnictwie Miniatura (http://www.miniatura.info.pl/) jest najnowsza książka poetycka pt. Wersety o Nieograniczoności. Starsze książki: Kolej transsyberyjska i Smak teraz są do nabycia u autora.




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie