Jarosław M. Gruzla
Author's log
July 2017
2017-07-30 02:41
[ABSOLUT A ISTOTY] Każda Istota ma swego stworzyciela. A stworzyciel nie jest Absolutem, choć może być jego Obrazem. Z punktu widzenia Istoty kontakt ze swoim stworzycielem jest najistotniejszy i najbardziej naturalny. Jednak najczęściej w czasie swojej egzystencji czyli na drodze karmicznej każda z Istot dokonuje takich wyborów, w których, ucząc się odpowiedzialności i samodzielności, osłabia swój naturalny kontakt ze źródłem swojego życia. Tworzą się wówczas energetyczne powiązania z różnymi uzurpatorami, których, ta czy inna, uznawała za Boga czy Bóstwo i oddawała cześć. Kiedy na ścieżce duchowej próbuje stosować techniki transformacyjne, np. modlitwę (nie 'klepanki' czy 'muzykę katarynki) czyli słowa mocy (słowo + energia) to wtedy ma to taki efekt, że część jego energii 'ląduje' nie tam, gdzie trzeba i nie w zgodzie ze świadomymi intencjami adepta. Może on sobie nie zdawać sprawy z tego, iż podświadomie 'karmi' swoimi modlitwami obce sobie 'energie' (może to być bóstwo z poprzednich egzystencji, 'astral szkoły duchowej czy magicznej' albo inny demon w postaci zbiorowych wyobrażeń). A rodzaj Istoty (człowiek o duszy świetlistej, jasnej czy ciemnej) wskazuje na to, Kim/Czym jest jej stworzyciel ('Baju baju będziesz w raju' - chciałoby się powiedzieć. Pewnie i chciałoby się co? Zwłaszcza temu kto ma wiele alternatywnych wyobrażeń, próbuje interpretować obrazy, które mienią mu się różnorodnymi poglądami i ideami. A kiedy tego wszystkiego nie ma? To, co jest? Na pewno nie raj!). I nic nie pomogą próby zaprzeczania Sobie i swojej Naturze, bronienia się przed to Kim tak na prawdę się jest. Stworzyciel JASNY rząda po prostu podporządkowania, co można ładnie nazywać, ale jest to tylko i wyłącznie władza nad swoim 'tworem', który jest traktowany jak dziecko. Taki twórca ma zawsze swoje interesy, które nie mają nic wspólnego z Absolutem. On broni się przed Prawdziwą Istnością, więc nic dziwnego, że jest w tym i agresja, i manipulacja, i presja. To, co ma do zaproponowania swojemu stworzeniu to mIŁOŚĆ ('małość'), która jest tym, czym może być relacja w świecie takich stworzycieli. Sam nie jest wyzwolony z tego świata, więc nie ma też tego dla swoich 'dziatek', choć mogą marzyć o, np. raju, zasiadaniu prawicy itp. Stworzyciel CIEMNY to, twór którego nie powinno być. Nieprawdaż? No, bo jak może tworzyć Ktoś/Coś, którego 'myśl' nie przenika tego świata, który sam jest ciemno-nieprzenikniony? A jednak takie Istoty funkcjonują w tym świecie i tak jak ich stwórca/y mienią się przedwiecznymi. Może dlatego właśnie, że ich droga jest bardzo długa i wykracza poza ten 'eon'? Byliby więc ciemni 'wypierdkami' dawnych, przeszłych światów, które są odległe, ale nie wieczne. Takim szczególnym przypadkiem, kiedy odprysk stęchłej (wcale nie złotej czy rajskiej) epoki został siłą swojego cierpienia zatrzymany na wcześniejszym etapie ewolucyjnym (chodzi o ewolucję obrazów czyli światów przedstawiających się w praprzestrzeni Matrycy). Stworzyciel ŚWIETLISTY to Obraz Jedyności. To Światło, które stwarza, żeby Ono mogło przeniknąć i Sobie Siebie Uświadomić. Stwarza świetliście i przejrzyście, więc Obraz Jednego tworzy tylko świetliste dusze. Takie Istoty mogą się czuć tutaj 'nie u siebie' (tak jak i ciemni, jednak dla ciemnych to 'raj', gdzie można ogłupić niejednego tutejszego i obcego). Mogą być zagubione, ale to one rozświetlają przestrzenie jasności (zmienności) i ciemności. I najważniejsze - dla nich ich stworzyciel jest Czystą Miłością, która na poziomie Jedynego, na poziomie wyzwolenia jest Wolnością od tego świata przedstawień, kracji i zmienności. A jak to się ma do Absolutu?Świetlisty może 'odkryć Siebie' w akcie poznania, wyzwalając się całkowicie od wszelkich obrazów (nawet od Obrazu Jedyności). Wówczas staje się 'Okiem Jednego'. Więc Absolut jest tylko w ten sposób 'dostępny' i tylko dla takiego wyzwolonego ('jasny' w swojej naturze zmienności, jak może to dostrzec?, a ile eonów potrzebuje ciemny, by się rozjaśnić, a potem prześwietlić, a wtedy może /?/ wyzwolić?). (WYPISY WYZWOLENIA 13)
Jarosław M. Gruzla
fot. M. Malinowski


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998


Od maja 2010 r. do nabycia w krakowskim Wydawnictwie Miniatura (http://www.miniatura.info.pl/) jest najnowsza książka poetycka pt. Wersety o Nieograniczoności. Starsze książki: Kolej transsyberyjska i Smak teraz są do nabycia u autora.




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie