Jarosław M. Gruzla
Author's log
May 2017
2017-05-31 01:19
[OBRAZ ABSOLUTU] 'Bóg', 'Jednia', 'Absolut' - to terminy w różnych cywilizacjach oddające znaczeniowo najczęściej pogląd lub ogląd na Najwyższy Sens czy Najwyższe Dobro. Jednak odcienie tego obrazu w kulturze mają przeróżny koloryt, odzwierciedlający stosunek twórcy do swego dzieła, władcy do tego, co jest jego, a czym on 'zarządza'. I w tych odcieniach obraz stworzyciela jest mroczny i/lub jasny, ale zawsze (i słusznie) ukazuje on relację podległości. Odwołując się ponownie do tyle prawdziwej, co mylnej refleksji buddyjskiej można poddać w wątpliwość istnienie stwórcy, bo przecież 'nie istnieje absolutna rzeczywistość'. Jednakowoż podnosząc refleksję na poziom wyzwalającego wglądu można znaleźć prawdę: jednego twórcy nie ma. Tak jak świat zjawisk jest obrazem wielości, tak i poziom tworzenia jest światem pluralistycznym, z różnymi obrazami czyli planami (dlatego gnostyczne, może zbytnio ekscentryczne i niezrozumiałe dzisiaj odniesienia do dualizmu świata nie dziwią, bo ujawniają, że mogą 'działać' stworzyciele, którzy są mniej 'doskonali' , którzy są także obrazem, choć zblokowanym, złożonym z wielu odbić, w których skład wchodzi też ich własny, pierwotny obraz czyli 'dusza'). Weźmy taki pierwszy z brzegu przykład: tłumaczenia odnoszące się do 'jaśniejszej' strony terminu elohim czy jahwe we wcześniejszej, archaicznej fazie judaizmu mogły być odnoszone do istot anielskich, świetlistych, boskich, ale nie absolutnych w rozumieniu jednego, nadrzędnego bytu, lecz w znaczeniu poziomu władania stworzonym przez siebie obrazem, który staje się strukturą, systemem, światem lub jego modyfikacją, cząstką wielości. W świecie wielości, wszystko jest w ciągłej przemianie - to powstaje, to zamiera, to przekształca się i ponownie zmienione odradza się. Jaki jest więc obraz absolutu w takiej nie-rzeczywistości? Jest to poziom twórców, którzy mają władzę nad swym stworzeniem (poprzez najgłębszą jego część czyli 'duszę', która powstała na obraz stworzyciela, który mógł być 'niedoskonały', ale dodatkowo jeszcze w zetknięciu z innymi stworzycielami czy istotami przedwiecznymi mogły powstać wtórne odbicia w 'duszy' zaburzające pierwotny obraz). Nie jest to jednak to, co istnieje w sposób absolutny, wieczny. Nie może tak na prawdę istnieć, bo skoro stwarza to i samo powstaje, w perspektywie ograniczoności, nie-wieczności. Stwórca sam jest stworzony. Taki stwórca jest Bogiem, o którym można powiedzieć, że stworzył ten świat tak grubo-'substancjalny', tak gęsty i złóżony (o nim, a właściwie o nich, o takich Bogach pisali pieśni prorocy i wieszczowie, dla nich istnieją świątynie i to do nich można usłyszeć inkantacje ze świętych ksiąg). Jednak jest wyjątek: Odbicie Tego, które Istnieje. To ten Obraz 'tworzy' przejrzyście i jasno. Jako Odbicie Widza wszystkego, jest źródłem tego, co najdoskonalsze w świecie zmian - przejrzystego tworzywa dla 'dusz' Świetlistych. W takim więc sensie jest narzędziem Absolutu, Tego które jest niewzruszenie wieczne, lecz które jest nieskalane zmiennością. Bardzo to jakoś zawikłanie brzmi, jednak jak Coś, co jest przejrzyście jasne mogłoby stworzyć obraz zmian czy ciemności? Absolut Istnieje, ale to wszystko. Jako 'To' jest nieopisywalne. Natomiast wielość ma różne odcienie. Tu proszę bardzo. Więc ten Świat (wszystkich poziomów zróżnicowania: z wszechświatami, światami i podświatami materialnymi czy 'energetycznymi') jest pluralistyczny na wszystkich swych piętrach, uwzględniając też jego twórców. Stąd mroczni tworzą na ciemno, jaśni na jasno, a Odbicie Tego, Co Istnieje - tworzy świetliście. Natomiast indywidualne 'dusze', jako pierwotne obrazy na poziomie świadomości intuicyjnej mogą powstawać (są ciemne, jasne i świetliste 'dusze') w wyniku ingerencji stwórców 'niedoskonałych', 'niższych' czyli tych którzy, sami działając z poziomu 'potrzeb' tworzą niedoskonałe w swej strukturze dzieła. No wiec wtedy, kiedy przyjmiemy i zaakceptujemy niedoskonałość strukturalną 'źródła' tworzenia, świata materialnego i wszystkich istot (ludzi ciemnych, jasnych i świetlistych) nie będzie już nic dziwić (i to, że to nie wyklucza doskonałości na poziomie rzeczywistym dostępnym w wyniku transformacji) i powodować wrzenie i bunt. Dopiero poza 'źródłem' tego, co znane (jako przejawione i nieprzejawione) jest Prawda, która Istnieje, jako To, dzięki czemu wszystko trwa w przemianie. To jest absolutna i ostateczna jedyność, wolność i czystość. To jednakże nie ma nic wspólnego z obrazem, który jest przedstawieniem dla Tego, który Widzi. Jak więc To może mieć obraz 'Boga', 'Jedni' czy 'Absolutu' filozofów, teologów, poetów czy mISTYKÓW? Jak, skoro nie jest lustrem tylko przejrzystym diamentem? A przecież może. I zrozum tu Mistyka... (WYPISY WYZWOLENIA 11)
Jarosław M. Gruzla
fot. M. Malinowski


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998


Od maja 2010 r. do nabycia w krakowskim Wydawnictwie Miniatura (http://www.miniatura.info.pl/) jest najnowsza książka poetycka pt. Wersety o Nieograniczoności. Starsze książki: Kolej transsyberyjska i Smak teraz są do nabycia u autora.




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie